Początek września bywa trudny nie tylko dla pierwszoklasistów. Jak przypomina Szpital w Kaliszu, odmowa pójścia do szkoły nie musi oznaczać niechęci do nauki – często kryje się za nią napięcie związane ze zmianą placówki, nową klasą, innym nauczycielem albo trudnościami w relacjach z rówieśnikami.
Kiedy warto się przyjrzeć bliżej
Specjaliści z kaliskiej placówki zwracają uwagę na kilka sygnałów, które powinny skłonić rodziców do refleksji, zwłaszcza gdy utrzymują się przez dłuższy czas:
- bóle brzucha lub głowy pojawiające się głównie przed wyjściem do szkoły,
- problemy ze snem,
- wycofanie społeczne,
- częsty płacz lub rozdrażnienie,
- nagłe pogorszenie wyników w nauce,
- silny lęk przed opuszczeniem domu.
Rozmowa, nie przesłuchanie
Zdaniem ekspertów pierwszym krokiem powinna być spokojna rozmowa, a nie wypytywanie czy naciskanie na dziecko. W wielu przypadkach wystarczy współpraca z wychowawcą lub psychologiem szkolnym. Bywają jednak sytuacje, w których konieczne okazuje się wsparcie specjalisty poza szkołą.
„Zdrowie psychiczne dziecka jest równie ważne jak jego oceny” – podkreśla Szpital Kalisz.
Warto pamiętać, że kondycja psychiczna najmłodszych przekłada się bezpośrednio na ich zdolność do nauki i funkcjonowanie w grupie. Reagowanie na niepokojące objawy na wczesnym etapie może zapobiec poważniejszym trudnościom w przyszłości.
Źródło: Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu (fb)
Fot. m.facebook.com

