List do policjantów po wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym
Do funkcjonariuszy w całym kraju trafił list od Komendanta Głównego Policji, w którym zwraca się on do kolegów i koleżanek w związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w piątek i sobotę pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Dokument, datowany na listopad 2026 roku, opublikowano m.in. w mediach społecznościowych kaliskiej policji.
Bezpieczeństwo jako priorytet
W liście podkreślono, że obecność funkcjonariuszy pod Trybunałem była niezbędna, aby zagwarantować bezpieczeństwo zarówno osobom przebywającym wewnątrz budynku, jak i tysiącom ludzi zgromadzonych na zewnątrz. Komendant zwraca uwagę, że tego typu zgromadzenia niosą ze sobą ryzyko wynikające z nagromadzonych emocji tłumu, a także z zagrożeń, które mogą pojawić się z zewnątrz.
Zgodność z prawem i rola Policji
Autor listu zapewnia, że wszystkie działania podejmowane przez policjantów w rejonie Trybunału były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami. Zaznacza przy tym, że zadaniem formacji nie jest ocena pracy Trybunału, lecz realizacja ustawowych obowiązków. Przypomina, że już pierwszy artykuł ustawy o Policji wskazuje, iż służba ta istnieje po to, by chronić bezpieczeństwo i porządek publiczny, w tym życie, zdrowie oraz mienie obywateli.
Deklaracja wsparcia dla funkcjonariuszy
Komendant Główny Policji deklaruje, że zawsze stoi na straży prawa i przejrzystości procedur, a jego celem jest dobro społeczne oraz ochrona policjantów, którzy ryzykują życie na służbie. Podkreśla, że kierowana przez niego formacja służy Rzeczypospolitej i jej mieszkańcom, a nie doraźnym interesom. Granice tej służby wyznaczają prawo oraz rota ślubowania, w której funkcjonariusze zobowiązują się wiernie służyć Narodowi.
„Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę na to, aby ktokolwiek z Was — wykonując swoje obowiązki — został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność” — czytamy w liście.
Komendant zapewnia funkcjonariuszy o pełnym wsparciu i podkreśla, że stoi na czele formacji, dbając o jej bezpieczeństwo i dobre imię.
Źródło: Policja Kalisz (fb)
Fot. FB / Policja Kalisz










