Zarząd Kopalni Soli „Kłodawa” zdecydował się na wprowadzenie wewnętrznego zakazu wypowiadania się pracowników do mediów. Informację o tej decyzji przekazał publicznie poseł Ryszard Bartosik z Turku, który w mediach społecznościowych opublikował krótkie nagranie, nazywając nowe zasady „komunistycznymi metodami z poprzedniej epoki”.
Kontekst sporu: składowanie odpadów w wyrobiskach
Sprawa ma związek z szeroko komentowanym pomysłem zarządu spółki na dywersyfikację działalności poprzez przyjmowanie niebezpiecznych substancji do wyrobisk kopalni. Temat nagłośniły portal „Życie Kalisza” oraz kanał „Strefa Kontentu”, a dyskusja przeniosła się do mediów społecznościowych. Przeciwko takiemu rozwiązaniu wystąpił poseł Bartosik – rolnik, samorządowiec, były starosta turecki, obecnie związany ze Stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Polityk spotkał się z załogą i związkowcami kopalni, a po wizycie ocenił, że projekt może zaszkodzić zakładowi i doprowadzić do jego bankructwa.
„Zarząd kopalni soli w Kłodawie zabrania pracownikom wypowiadania się na temat tej firmy. To jakieś komunistyczne metody z poprzedniej epoki! Czego się boją? Najpierw chcą sprowadzać materiały niebezpieczne do naszej kopalni, a teraz zamykają pracownikom usta i straszą ich” – napisał poseł z Turku.
Reakcje i tło
Wcześniej, 14 września, swoje stanowisko w sprawie składowania odpadów w wyrobiskach przedstawił sam zarząd spółki. Dzień później pojawiła się informacja o ograniczeniu komunikacji pracowników z dziennikarzami. Kopalnia Soli „Kłodawa” to jeden z największych producentów soli w Polsce, a jej wyrobiska od lat budzą zainteresowanie ze względu na możliwości zagospodarowania podziemnej przestrzeni. Dyskusja o przyjmowaniu odpadów wpisuje się w szerszy spór o to, jak łączyć działalność wydobywczą z nowymi źródłami przychodów, nie narażając przy tym bezpieczeństwa załogi i otoczenia.
Nagranie z wypowiedzią posła Ryszarda Bartosika dostępne jest w mediach społecznościowych.
Źródło: zyciekalisza.pl
Fot. Pexels / Julia Volk

