Krytyka nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości
Andrzej Kuświk, lider Nowej Nadziei w okręgu kalisko-leszczyńskim, ostro skrytykował nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jego zdaniem przepisy zostały przyjęte w interesie zagranicznych koncernów, a nie polskich producentów. „To bubel prawny” – stwierdził, dodając, że większość posłów prawdopodobnie nie przeczytała dokładnie ustawy.
Kuświk zwrócił uwagę na zmianę kultury picia w Polsce. Od 40 lat spożycie alkoholu spada, a konsumenci coraz częściej sięgają po wino, piwo oraz produkty bezalkoholowe. Jego zdaniem rynek po 1990 roku zdominowały zagraniczne koncerny, które oferują produkty o niższej jakości, ale wysokiej marży. „Należałoby wzmacniać polskie firmy, browarników i winiarzy, którzy mają utrudniony dostęp do sieci handlowych” – podkreślił.
Zakaz nocnej sprzedaży i jego skutki
Nowelizacja wprowadza zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 22:00 do 6:00. Według Kuświka jest to rozwiązanie prohibicyjne, które traktuje Polaków jak alkoholików i zaszkodzi tysiącom małych sklepów utrzymujących się z nocnej sprzedaży. „Historia uczy, że prohibicja nie rozwiązuje problemu alkoholizmu, lecz rodzi patologie i przestępczość” – zaznaczył.
Pozytywnie ocenił jedynie możliwość legalnej sprzedaży internetowej dla winiarzy i miodosytników, ale dziwi go zakaz reklamy oraz pominięcie rzemieślniczych browarów. „Jak konsument ma dowiedzieć się o produkcie?” – pytał.
Głosowanie w Sejmie i dane statystyczne
8 października Sejm przyjął ustawę zdecydowaną większością głosów: 400 posłów było „za”, 29 „przeciw”, a 4 wstrzymało się. Za przyjęciem głosowali posłowie Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Lewicy, Trzeciej Drogi oraz Stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Przeciw była jedynie Konfederacja.
Dane Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom pokazują, że konsumpcja alkoholu w Polsce systematycznie spada. W 2021 roku wynosiła 9,7 litra czystego alkoholu na osobę, a w 2024 roku – 8,8 litra. Dla porównania w Niemczech to około 11,8 litra, we Francji 12,0, a w Czechach prawie 14,5 litra. Eurostat wskazuje, że tylko 0,6 proc. dorosłych Polaków deklaruje codzienne spożywanie alkoholu, podczas gdy średnia unijna wynosi 4,8 proc.
Coraz popularniejsze stają się trendy „Mindful Drinking” i „Sober Curious”. W 2024 roku 45 proc. Polaków, którzy kiedykolwiek pili alkohol, zadeklarowało ograniczenie spożycia w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Aż 78 proc. uważa, że dobra zabawa jest możliwa bez alkoholu. Ponadto w pierwszej połowie tego roku liczba zwolnień lekarskich związanych z nadużywaniem alkoholu spadła o 5,7 proc.
Kuświk podsumował, że polscy parlamentarzyści powinni reprezentować rodzimą rację stanu i polskich producentów, a nie interesy obcych korporacji.
Źródło: zyciekalisza.pl

