W Opatówku zakończono renowację figury św. Józefa Opiekuna, która stoi przy ul. Poniatowskiego. To miejsce o niezwykłej historii, związanej z rodziną Radoszewskich – postaciami ważnymi dla rozwoju miasta.
Legenda o cudownym ocaleniu
Zgodnie z przekazem Eligiusza Kor-Walczaka, opisanym w książce „Z dziejów Opatówka. Od czasów najdawniejszych do 1939 roku” autorstwa Jadwigi Miluśkiej-Stasiak (wyd. 2023), w XIX wieku Józef Radoszewski podczas jazdy konnej spadł z przestraszonego zwierzęcia. Jego noga utknęła w strzemieniu, a koń pędził, ciągnąc go za sobą. W dramatycznej chwili Radoszewski modlił się do św. Józefa i w końcu udało mu się uwolnić. Po latach jego żona, Gabriela, ufundowała w tym miejscu figurę świętego jako wyraz wdzięczności za ocalenie.
Radoszewscy – ojcowie przemysłu w Opatówku
Józef Radoszewski odegrał kluczową rolę w rozwoju Opatówka. To dzięki jego staraniom w 1824 roku do miasta sprowadzono braci Fiedlerów, którzy rozpoczęli budowę fabryki sukna. Zakład ten stał się później ważnym ośrodkiem przemysłu sukienniczego w regionie. W Muzeum w Opatówku można zobaczyć portret Józefa Radoszewskiego wśród innych zasłużonych postaci związanych z historią fabryki.
Zaproszenie do spaceru
Muzeum zachęca, aby po zwiedzaniu wybrać się na krótki spacer po Opatówku i zobaczyć odnowioną figurkę. To okazja, by odkryć kolejną opowieść związaną z lokalną historią. Figura znajduje się zaledwie kilka kroków od muzeum, więc warto tam zajrzeć.
Źródło: Gmina Opatówek (fb)
Fot. m.facebook.com

