Za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A2 między Koninem a Świeckiem kierowcy muszą zapłacić ponad 120 złotych. To stawka, która w przeliczeniu na kilometr należy do najwyższych w Europie. Dla porównania, w Szwajcarii za niecałe 190 złotych można korzystać ze wszystkich autostrad w kraju przez cały rok.
Polski system opłat autostradowych opiera się na płatnościach za poszczególne odcinki koncesyjne. Przykładowo, przejazd autostradą A1 z Torunia do Gdańska (152 km) kosztuje 29,90 zł, co przy sporadycznych podróżach jest do zaakceptowania. Jednak przy częstych przejazdach koszty szybko rosną. Na autostradzie A4 między Katowicami a Krakowem za 61 kilometrów trzeba zapłacić 34 złote. Najdroższy jest jednak odcinek A2 Konin – Świecko: 255 kilometrów za 120 złotych.
W innych krajach europejskich stosuje się systemy winiet, które są znacznie korzystniejsze dla kierowców. W Czechach, Słowacji i Austrii po zakupie winiety można przejechać setki kilometrów bez dodatkowych opłat. W Szwajcarii winieta roczna kosztuje 40 CHF (około 185 zł) i uprawnia do nieograniczonego korzystania z całej sieci autostrad. To pokazuje, jak duża jest różnica w podejściu do finansowania dróg szybkiego ruchu.
Polskie stawki są krytykowane przez kierowców i organizacje motoryzacyjne. Wskazują one, że wysokie opłaty mogą zniechęcać do podróżowania autostradami, co wpływa na bezpieczeństwo i płynność ruchu na drogach alternatywnych. Eksperci podkreślają, że system winiet mógłby być prostszy i tańszy dla użytkowników, ale wymagałby zmian w umowach koncesyjnych.
Źródło: zyciekalisza.pl
